Wspinaczka dla początkujących. Dowiedz się od czego zacząć
Każdy kto zobaczył w telewizji ludzi zdobywających poziome ściany skalne, bądź po prostu zafascynował się tym sportem i bardzo by chciał się w nim realizować – zastanawia się nad tym od czego tak na prawdę zacząć. Ci którzy mają znajomych obeznanych w temacie mają właściwie problem z głowy, bo mogą liczyć na pomoc. Reszta natomiast musi sobie radzić samemu. Przynajmniej na początku. Bo prędzej czy później otoczy nas życzliwość innych, bardziej doświadczonych osób, które chętnie udzielą nam porad i pomocy.
Jednak skupmy się na razie na tym co robić jeśli pragniemy rozpocząć naszą przygodę ze wspinaczką. Jedna z propozycji jest bardzo prosta i wydaje się aż nader oczywista. Jest to kurs wspinaczkowy, na który zapraszani są również zupełni amatorzy. Minusem takiego rozwiązania może być oczywiście koszt, ale są też liczne plusy. Pośród nich możemy z pewnością wymienić doświadczenie, którym podzielą się z nami fachowcy. Mogą oni nauczyć nas kilku prostych nawyków, czy sztuczek, które znacznie wpłyną na jakość naszego stylu wspinania. Opowiedzą nieco o technice wspinania się, pomogą ją poprawić i udoskonalić. To na prawdę bardzo dobry wybór, ale oczywiście trzeba mieć pod nosem odpowiedni klub i ściankę, które ów kurs przeprowadzą. Bo może się okazać, że będziemy na niego dojeżdżać kilkadziesiąt kilometrów od naszego miejsca zamieszkania. Dlatego warto się wcześniej zorientować w temacie.
Tuż obok techniki i umiejętności ważną sprawą jest nasza kondycja fizyczna. Bez niej ciężko będzie nam ujść kilka – kilkanaście metrów w górę, tak krótka droga może okazać się niesamowitą męczarnią. Na szczęście nie trzeba mieć sprzętu ani ściany wspinaczkowej w domu, by odpowiednio przygotować się do zdobywania kolejnych wzniesień. Wystarczy odrobina zapału. W tym celu warto biegać i robić przysiady, aby wzmocnić nogi oraz robić pompki, czy ćwiczyć hantlami by wzmocnić ręce. Warto też zaopatrzyć się w przyrząd do ćwiczenia palców – siły ich zacisku. Od tego może zależeć jakość i moc naszego uchwytu. Oczywiście taki przyrząd możemy zastąpić nieco prostszym elementem – wystarczy gumowe kółko, które możemy w dłoni zgniatać i rozprężać. Im takie kółko będzie twardsze, tym oczywiście lepiej, choć na początek nie ma co przesadzać.
Kolejną sprawą pozostaje kwestia sprzętu do wspinania się. W ten warto się z czasem zaopatrzyć, aby nie polegać tylko i wyłącznie na wyeksploatowanym sprzęcie pożyczonym w klubie. Zresztą to daje nam większą swobodę – możemy się wspinać gdzie i kiedy chcemy, nie czekając na to, aż ktoś zwolni nam uprząż, czy linę. Jednak oczywiście na początku lepiej nie szaleć, bo któż wie, czy zapał do wspinaczki nie minie nam szybciej, niż przyszedł. Jednak kiedy czujemy, że „to jest to” – warto pytać o porady ekspertów, osoby doświadczone, czy nawet poszukać pewnych informacji na internecie.
Skomentuj